Pomoc Ukrainie – apel do premiera i ministra rolnictwa

Wydarzenie na Ukrainie wstrząsnęły całym światem w wielu wymiarach. Niosąca śmierć i zniszczenie wojna stała się faktem. W jej obliczu wszyscy jednogłośnie mówimy, że nie zgadzamy się na nieuzasadnione działania Rosji. Nieocenione jest osobiste zaangażowanie Pana Premiera i wpływanie na rządy i społeczeństwa innych krajów w realnym przeciwstawieniu się bezprecedensowej agresji.

Jako przedstawiciele sektora rolno-spożywczego zgłaszamy pełną gotowość do współpracy z polskim rządem w przygotowaniu i realizacji systemowych rozwiązań kryzysowych związanych z pomocą oraz niwelowaniem skutków wojny. Zdajemy sobie sprawę, że po pierwszym spontanicznym odruchu pomagania przyjdzie czas na zastosowanie efektywnych rozwiązań, które pozwolą nie tylko ustawicznie pomagać Ukrainie do czasu, kiedy tej pomocy będzie potrzebować, ale zapewnią także stabilizację społeczno-gospodarczą w naszym kraju w konsekwencji ryzyk wywołanych wojną.

Z pewnością zaistnieje konieczność przygotowania naszego sektora do zmian w łańcuchu produkcji i dostaw, dlatego już dziś zwracamy się z prośbą o wspólnie wypracowanie optymalnych rozwiązań. Deklarujemy odpowiedzialne podejście w kluczowych tematach oraz gotowość utworzenia w sektorze zespołu kryzysowego, który będzie dla Panów wsparciem.

Prosimy o wskazanie jednostek i/lub koordynatorów, którzy byliby „łącznikami” z naszą branżą. Zarówno teraz, kiedy potrzeba uporządkowania działań spontanicznych, jak również w niedalekiej przyszłości.

W imieniu:

1. Dariusza Goszczyńskiego – Dyrektora Generalnego Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby

Gospodarczej

2. Stefana Chrzanowskiego – Dyrektor Biura POLDRÓB

3. Witolda Choińskiego- Prezesa Zarządu Związku POLSKIE MIĘSO

4. Pawła Podstawki – Przewodniczącego Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

5. Pawła Krajmasa – Przewodniczącego Stowarzyszenia Polska Ekologia

6. Janusza Walczaka – NSZZ Solidarność

7. Jerzego Wierzbickiego-Prezesa Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego

8. Jacka Zarzeckiego – Prezesa Zarządu Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła

Mięsnego

OŚWIADCZENIE ORGANIZACJI DROBIARSKICH W SPRAWIE MANIPULACJI W MATERIALE TVN24

W dniu 05.02.2022 na antenie TVN24 w programie „Rozmowy o końcu świata” zostało wyemitowane nagranie „Śmierć kur”, któremu towarzyszyła dyskusja w studiu. Dzień wcześniej, tj. 04.02.2022, na antenie TVN w programie Fakty TVN wyemitowany został materiał zapowiadający „Rozmowy o końcu świata”.


Jako przedstawiciele organizacji drobiarskich stanowczo oświadczamy, że oba materiały w sposób niedopuszczalny manipulują emocjami widzów. Autorzy nagrania w sposób tendencyjny ukazują polską branżę drobiarską, a całe nagranie zawiera szereg nierzetelności, które uderzają w polskich hodowców i polskie rolnictwo. Brak obiektywnego podejścia do tematu i jednostronny wydźwięk materiałów nasuwają pytania o rzeczywisty cel, który przyświecał powstaniu materiałów.


Komu zależy na niszczeniu wizerunku polskiego drobiarstwa? Dlaczego akurat teraz stacje TVN i TVN24 postanowiły stać się rzecznikiem prasowym organizacji, których celem jest likwidacja nie tylko hodowli drobiu, ale również całej produkcji zwierzęcej w Polsce?


Oczekujemy od TVN i autorów reportażu:

  • Przyznania publicznego, że przedstawione materiały o warunkach hodowli drobiu, zostały spreparowane na bazie nagrań organizacji pseudoekologicznych, których celem jest zlikwidowanie hodowli drobiarskich w Polsce;
  • Przyznania, że cały sposób prezentacji materiału stanowił niedopuszczalną manipulację nastawioną na wywołanie emocji wśród widzów;
  • Przyznania, że materiał złamał zasady etyki dziennikarskiej w tym w szczególności: obiektywizmu, uczciwości, szacunki i tolerancji;
  • Natychmiastowych przeprosin dla tysięcy rolników i hodowców drobiu, którzy w świetle materiału zostali zrównani niemal z przestępcami, którzy prowadzą „ciemny kurzy biznes”.

Opinii publicznej należy wyjaśnić, że opublikowane nagranie nie powstało bowiem w większości na podstawie pracy redakcji. Zostało ono spreparowane na podstawie materiałów zdjęciowych i dźwiękowych, które już od lat udostępniają w internecie organizacje, stawiające sobie za cel likwidację produkcji zwierzęcej w Polsce. Skala manipulacji w tym nagraniu zmusza do zadania pytania o dziennikarską niezależność i rzetelność. Stacje TVN i TVN24 postawiły siebie nie w roli dziennikarza, ale rzecznika prasowego organizacji pseudoekologicznych. W czyim interesie działa zatem redakcja, która bezkrytycznie przyjmuje spreparowane materiały, sugerując widzom np. że nagrania dotyczące kogutków, wykonane w 2016 w Australii, są zrealizowane w polskich hodowlach? Wyjaśnienia wymaga również fakt, że w materiale pokazano tendencyjnie zmontowane różne rodzaje klatek hodowlanych dla drobiu – w tym również takie, które od 2012 roku są już wycofane ze względu na niespełnione aktualne unijne normy. Komu zależy na tym, aby właśnie teraz w opinii konsumentów utrwalać obrazy hodowli, które nie istnieją już od dekady?

Szczytem manipulacji jest scenka, w której dziennikarz udaje, że dzwoni do zakładów lęgowych drobiu. Tymczasem dziennikarz nigdzie nie dzwoni! Nagrania których słuchamy, to rzekome wypowiedzi z zakładów wylęgowych, bardzo podobne do tych, które w grudniu 2020 roku na swoim kanale YouTube udostępniła Fundacja Viva.


Kolejnym brakiem obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej jest fakt, że do dyskusji w studiu nie zaproszono żadnego przedstawiciela branży drobiarskiej, za to połowę zaproszonych gości stanowili przedstawiciele wspominanych powyżej organizacji pseudoekologicznych.


W zapowiadającym program materiale w Faktach TVN padło stwierdzenie, że „chów klatkowy to tylko jedna z wielu ciemnych stron kurzego biznesu, bo ten przemysł to także hodowla kurcząt na mięso”. Jest to niedopuszczalna manipulacja. Sugerowanie, że hodowla kurcząt na mięso jest ciemną stroną biznesu wykracza poza jakiekolwiek dopuszczalne standardy dziennikarstwa.


W całej Unii Europejskiej, w tym w Polsce, obowiązują bardzo wysokie standardy dobrostanu zwierząt, znacząco wyższe niż w wielu innych krajach a nadzór nad całością produkcji prowadzony jest przez właściwe służby weterynaryjne. Pytanie zatem komu zależy na tym, aby sugerować Polakom, że „kurzy biznes ma ciemne strony, bo hoduje mięso?”.


W samym reportażu „Śmierć kur” nierzetelności i manipulacji jest dużo więcej. Reportaż koncentruje się na wybiórczych przykładach oraz wysuwanych zarzutach wobec polskiej branży drobiarskiej. Materiały użyte w nagraniu pokazujące chów klatkowy pochodzą np. z lat 2015 – 2016, a niektóre z nich w ogóle nie pokazują ani polskich, ani nawet unijnych hodowli.


Jako przedstawiciele branży drobiarskiej stanowczo potępiamy wszelkiego rodzaju przypadki łamania prawa, w tym w szczególności znęcania się nad zwierzętami. Wrzucanie drobiu z dużą siłą do klatek czy też przepędzanie w sposób powodujący zbędne cierpienie i stres są zachowaniami niezgodnymi z prawem, za które grozi odpowiedzialność karna. Każdy taki przypadek powinien zostać zgłoszony do odpowiednich służb i zostać stosownie ukarany.


Równie stanowczo potępiamy jednostronne i nierzetelne przedstawianie polskiej branży drobiarskiej. Warto zastanowić się nad okolicznościami, jakie towarzyszą powstawaniu tego typu materiałów. Jaka jest prawdziwa motywacja redakcji TVN, która bezkrytycznie wykorzystuje materiały organizacji pseudoekologicznych? W szczególności mając na względzie informacje o zagranicznych źródłach finansowania tych organizacji, w tym z grantów fundacji z Doliny Krzemowej.


Należy przypuszczać, że dążenie do likwidacji produkcji zwierzęcej u największego w Unii Europejskiej producenta mięsa drobiowego jest celowym działaniem obliczonym na wyeliminowanie z rynku konkurencyjnych produktów produkowanych w Polsce.


Zdumiewające dla naszego środowiska są podwójne standardy etyczne w stacji TVN. Niedawno słyszeliśmy o konieczności obrony WOLNYCH I NIEZALEŻNYCH MEDIÓW, BO SĄ ONE GWARANTEM OBIEKTYWNEJ INFORMACJI. Zgadzamy się z takimi wartościami. Natomiast materiał przedstawiony przez nadawcę z pozbawieniem naszej branży możliwości kontrargumentów do zmanipulowanych informacji jest zaprzeczeniem tych wartości. Czy wolność to manipulacje redaktora wegetarianina i jego koleżanek przedstawiające tylko jedną stronę medalu? Czy niezależność to nieliczenie się z Polską gospodarką a uzależnianie się od finansów krajów obcych?

Sygnatariusze Porozumienia Rolniczego Zrzeszeń i Organizacji Drobiarskich

  • Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj – Prezes Paweł Podstawka 
  • Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza – Dyrektor Generalny Dariusz Goszczyński 
  • Polski Związek Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu – Prezes Zarządu Głównego Andrzej Danielak  
  • Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz -Prezes Izby Piotr Lisiecki 
  • Krajowa Rada Izb Rolniczych – Przewodniczący Ekspert Copa-Cogeca  Zygmunt Stromski 
  • Ogólnopolski Związek Producentów Drobiu „POLDRÓB” – Dyrektor Biura OZPD POLDRÓB Stefan M. Chrzanowski 
  • Polski Związek Hodowców i Producentów Gęsi – Prezes Zarządu Wiesław Wojtczak  
  • Zrzeszenie Rolników i Producentów Indyk Lubuski – Prezes Zarządu Beata Włodarczyk -Lewandowska  
  • Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego UPEMI – Prezes Zarządu Wiesław Różański 
  • Polska Federacja Hodowców Drobiu – Prezes Zarządu Jakub Pióro  
  • Regionalna Grupa Producentów Drobiu FARMER – Prezes Zarządu Włodzimierz Olszewski 
  • Stowarzyszenie Innowatorów Wsi – Dyrektor Generalny Krzysztof Łuczak 

Druga odsłona kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!” dobiegła końca

Właśnie zakończyły się działania związane z drugą częścią kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”, której celem była promocja mięsa kaczego i gęsiego w Niemczech. Działania promocyjne wystartowały 6 grudnia i trwały do 24 grudnia br. Materiały reklamowe ponownie poświęcone zostały tradycyjnym daniom serwowanym z okazji Świąt, tym razem w roli głównej zobaczyliśmy bożonarodzeniową kaczkę.

Czynności promocyjne dotyczyły przestrzeni internetowej. Głównym elementem kampanii był spot przedstawiający, poznanego przez odbiorców wcześniej Marcina – sąsiada z Polski, przygotowującego aromatyczną kaczkę na świąteczny obiad. W tworzeniu tej kulinarnej kompozycji towarzyszyła mu dynamicznaEtiuda rewolucyjna autorstwa Fryderyka Chopina.
W ramach kampanii powstały także banery reklamowe oraz strona internetowa, na której znalazły się m.in. komentarz eksperta nt. korzyści płynących z włączenia mięsa z kaczki do codziennej diety, a także świąteczne inspiracje na dania z tym wyjątkowym rodzajem dziczyzny.

Przywołany spot cieszył się ogromnym zainteresowaniem wśród niemieckich internautów, został odtworzony blisko 1,7 miliona razy. Odbiorcy chętnie oglądali video do końca, co świadczy o wysokiej jakości kreacji tej odsłony.

Kampania „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!” została podzielona na dwa etapy. Pierwszy przypadł na listopad i był poświęcony gęsinie. Drugi etap został zrealizowany w grudniu, a wszystkie działania skupiły się właśnie na promocji mięsa z kaczki.

Projekt jest finansowany ze środków Funduszu Promocji Mięsa Drobiowego. 

O Kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!” 

Celem kampanii „Gęś i kaczka z Polski. Spróbuj po sąsiedzku” jest promocja mięsa kaczego i gęsiego na rynku niemieckim. Wysokiej jakości polskie mięso z kaczki i gęsi od lat cieszy się uznaniem wśród europejskich, a w szczególności niemieckich konsumentów. Polscy producenci mięsa wyznaczają wysokie standardy europejskiego chowu i produkcji. Dbają o to, aby mięso eksportowane było najwyższej klasy.  

Kontakt dla mediów 

Dział obsługi mediów Kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”. 

e-mail: kontakt@enteundgansauspolen.de  

Strona kampanii: https://enteundgansauspolen.de/  

Linki do spotu: https://youtu.be/UZbYZK96aNo

Wystartowała druga odsłona kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”

Właśnie ruszyła druga odsłona kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”, której celem jest promocja mięsa kaczego i gęsiego w Niemczech. Tym razem będzie w całości poświęcona kaczce, a działania promocyjne potrwają do 24 grudnia.

Kaczka należy do najszlachetniejszego rodzajów drobiu. Jej mięso jest wysokowartościowe, pożywne i smaczne. Żeby w pełni wykorzystać dobra, które oferuje kaczka, musi mieć odpowiednie warunki chowu oraz produkcji. Polscy producenci doskonale o tym wiedzą, dlatego od lat znajdują się w europejskiej czołówce hodowców mięsa kaczego.

Druga odsłona kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku”, która jest w całości poświęcona kaczce, wystartowała 6 grudnia, a działania promocyjne potrwają do 24 grudnia br. Nie bez powodu, kampania przypada na czas najgorętszych przygotowywań do świąt Bożego Narodzenia. Zgodnie z niemiecką tradycją, pierwszego dnia świąt rodzina zasiada do wspólnego stołu, by skosztować potraw przygotowanych przez gospodarza. Nieodłącznym elementem świątecznego menu jest między innymi kaczka pieczona z jabłkami. W niektórych regionach mięso z kaczki jest również podawane na tradycyjnych jarmarkach bożonarodzeniowych.

Podobnie jak przy pierwszej odsłonie kampanii, głównymi elementami działań są spoty, banery reklamowe oraz witryna internetowa. Na stronie przygotowano szereg informacji dotyczących mięsa kaczego oraz gęsiny, dawkę wiedzy od eksperta oraz odpowiedzi na najczęściej zadawane przez konsumentów pytania. W zakładce z przepisami można znaleźć kilka inspiracji na podanie świątecznej kaczki z wykorzystaniem tradycyjnych ziół i przypraw.

O tym, że dzięki kaczce może zostać przeprowadzona prawdziwa rewolucja smaku, przekona konsumentów Marcin – bohater drugiego spotu kampanii. Mężczyzna, poniesiony przez charakterystyczną etiudę Rewolucyjną autorstwa Fryderyka Chopina, w fantazyjny sposób przyrządzi danie, którego głównym składnikiem będzie apetyczna kaczka pochodząca z Polski.

Pierwsza odsłona kampanii była poświęcona gęsi. Działania promocyjne zostały osadzone w przestrzeni internetowej. Raport podsumowujący pierwszą fazę działań wykazał, że kampania, nie tylko spełniła zamierzone cele, a nawet je przekroczyła. Wspomniany spot został obejrzany przez naszych zachodnich sąsiadów ponad 1,2 mln razy.

Projekt jest finansowany ze środków Funduszu Promocji Mięsa Drobiowego.

O Kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”

Celem kampanii „Gęś i kaczka z Polski. Spróbuj po sąsiedzku” jest promocja mięsa kaczego i gęsiego na rynku niemieckim. Wysokiej jakości polskie mięso z kaczki i gęsi od lat cieszy się uznaniem wśród europejskich, a w szczególności niemieckich konsumentów. Polscy producenci mięsa wyznaczają wysokie standardy europejskiego chowu i produkcji. Dbają o to, aby mięso eksportowane było najwyższej klasy.

Kontakt dla mediów

Dział obsługi mediów Kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”.

e-mail: kontakt@enteundgansauspolen.de

Strona kampanii: https://enteundgansauspolen.de/

Link do spotu: https://youtu.be/UZbYZK96aNo

Pierwsza część kampanii „Kaczka i Gęś z Polski.

Dobiegła końca pierwsza część kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”, której celem jest promocja mięsa kaczego i gęsiego w Niemczech. Działania promocyjne rozpoczęły się 1 listopada i trwały do 11 listopada, czyli do dnia Św. Marcina.

Głównymi elementami kampanii są spoty, banery reklamowe oraz witryna internetowa dostarczająca kompleksowych informacji nt. gęsiny oraz mięsa kaczego. O tym, że polska gęś ratuje każdą sytuację, w pierwszym materiale video przekonywał konsumentów Marcin – Polak, który uratował z opresji, swoją niemiecką sąsiadkę, podając na niezapowiedziany obiad aromatyczną gęś pochodzącą z Polski.

Raport podsumowujący pierwszą fazę działań wykazał, że kampania, nie tylko spełniła zamierzone cele, a nawet je przekroczyła. Wspomniany spot został obejrzany przez naszych zachodnich sąsiadów ponad 1,2 mln razy.

Druga odsłona kampanii rusza już 6.12 i potrwa do 24.12. Będzie w całości poświęcona kaczce.

W kolejnym spocie również wystąpi postać sąsiada Marcina w nowej, zaskakującej roli.

Projekt jest finansowany ze środków Funduszu Promocji Mięsa Drobiowego.


O Kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”

Celem kampanii „Gęś i kaczka z Polski. Spróbuj po sąsiedzku” jest promocja mięsa kaczego i gęsiego na rynku niemieckim. Wysokiej jakości polskie mięso z kaczki i gęsi od lat cieszy się uznaniem wśród europejskich, a w szczególności niemieckich konsumentów. Polscy producenci mięsa wyznaczają wysokie standardy europejskiego chowu i produkcji. Dbają o to, aby mięso eksportowane było najwyższej klasy.


Kontakt dla mediów

Dział obsługi mediów Kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”.

e-mail: kontakt@enteundgansauspolen.de

Strona kampanii: https://enteundgansauspolen.de/

Link do spotu: https://youtu.be/hodqEoIIA7A

Ruszyła KAMPANIA PROMOCYJNA POLSKIEJ KACZKI I GĘSI NA RYNKU UE

Jakie są powody, dla których warto spożywać mięso pochodzące z polski? Czym różni się gęsina oraz mięso kacze od innych rodzajów drobiu? Kampania „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”, która ruszyła 1 listopada, jest odpowiedzią na te oraz inne pytania nurtujące niemieckich konsumentów. Jej celem jest promocja mięsa kaczego i gęsiego u naszych zachodnich sąsiadów.

Wysokiej jakości polskie mięso z kaczki i gęsi od lat cieszy się uznaniem wśród europejskich, a w szczególności niemieckich konsumentów. Polscy producenci mięsa wyznaczają wysokie standardy europejskiego chowu i produkcji. Dbają o to, aby mięso eksportowane było najwyższej klasy. Są to kluczowe aspekty, na jakie zwracają uwagę twórcy kampanii.

Pierwsza część działań zaplanowana została na początek listopada (1-11.11) bieżącego roku. Termin nie jest przypadkowy – 11 listopada w Niemczech obchodzony jest Dzień Świętego Marcina.  Jego obchodom towarzyszą zwyczaje związane z kulinariami, pieczona gęś jest nieodłącznym atrybutem Świętomarcińskiego obiadu.

Głównymi elementami kampanii są spoty, banery reklamowe oraz witryna internetowa.
Na stronie przygotowano szereg informacji dotyczących gęsiny oraz mięsa kaczego, dawkę wiedzy od eksperta oraz odpowiedzi na najczęściej zadawane przez konsumentów pytania. Materiały merytoryczne opracował prof. zw. dr hab. Jan Jankowski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. W zakładce z przepisami znajdują się nowoczesne, kulinarne inspiracje, jak również pomysły na tradycyjne dania z tymi rodzajami drobiu.

O tym, że polska gęś ratuje każdą sytuację, przekonuje Marcin – główny bohater pierwszego spotu promującego kampanię, który jest Polakiem mieszkającym w Niemczech. Mężczyzna ratuje z opresji, swoją niemiecką sąsiadkę, podając na niezapowiedziany obiad aromatyczną gęś pochodzącą z polski.

Druga odsłona kampanii wystartuje 6.12 i potrwa do 24.12. Będzie w całości poświęcona kaczce. W kolejnym spocie również wystąpi postać sąsiada Marcina w nowej, zaskakującej roli.

Projekt jest finansowany ze środków Funduszu Promocji Mięsa Drobiowego.

O Kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”

Celem kampanii „Gęś i kaczka z Polski. Spróbuj po sąsiedzku” jest promocja mięsa kaczego i gęsiego na rynku niemieckim. Wysokiej jakości polskie mięso z kaczki i gęsi od lat cieszy się uznaniem wśród europejskich, a w szczególności niemieckich konsumentów. Polscy producenci mięsa wyznaczają wysokie standardy europejskiego chowu i produkcji. Dbają o to, aby mięso eksportowane było najwyższej klasy.

Kontakt dla mediów

Dział obsługi mediów Kampanii „Kaczka i Gęś z Polski. Spróbuj po sąsiedzku!”.

e-mail: kontakt@enteundgansauspolen.de

Strona kampanii: https://enteundgansauspolen.de/

Link do spotu: https://youtu.be/hodqEoIIA7A

Kampania promocyjna Polskiej kaczki i gęsi na rynku UE

29 września 2021 r.

Ogłoszenie przetargu na organizację kampanii finansowanej ze środków funduszu promocji mięsa drobiowego

„KAMPANIA PROMOCYJNA POLSKIEJ KACZKI I GĘSI NA RYNKU UE”

Ogólnopolski Związek Producentów Drobiu „POLDRÓB” zaprasza do udziału w prowadzonym postępowaniu dotyczącym wyboru podmiotu, który zorganizuje kampanię promującą polską gęś i kaczkę na rynkach UE.

Zapytanie ofertowe [pobierz plik PDF]

Załącznik nr 1 [pobierz plik PDF]

Załącznik nr 2 [pobierz plik PDF]

Załącznik nr 3 [pobierz plik PDF]

Deklaracja Strat w związku z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków – list KOWR u

Szanowni Państwo,
Mając na uwadze trwający proces przyjmowania przez Oddziały Terenowe KOWR „Deklaracji strat w związku z wystąpieniem w Polsce wysoce zjadliwej grypy ptaków”, zwracamy się z prośbą o rozpropagowanie poniższej informacji, za pomocą dostępnych Państwu środków przekazu, wśród producentów drobiu, których gospodarstwa położone są na terenie Państwa działalności.


Informacja dla producentów drobiu:
Producenci drobiu poszkodowani wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków.
W związku z kryzysem spowodowanym wystąpieniem na terenie Polski wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI), Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi we współpracy z podległymi jednostkami – w tym z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa, podjął starania zmierzające do uzyskania z Unii Europejskiej nadzwyczajnych środków wsparcia dla poszkodowanych producentów drobiu.

Uzyskanie wsparcia wymaga złożenia do Komisji Europejskiej wniosku zawierającego precyzyjne oszacowanie i udokumentowanie strat, poniesionych przez gospodarstwa utrzymujące drób. Wobec tego wymogu Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa przystąpił do dystrybucji i przyjmowania „Deklaracji strat w związku z wystąpieniem w Polsce wysoce zjadliwej grypy ptaków”. Złożone deklaracje pozwolą na przygotowanie rzetelnego uzasadnienia wniosku do Komisji Europejskiej.

Termin złożenia Deklaracji strat (…) upływa z dniem 11 października 2021 roku.

Dodatkowe informacje w zakresie wypełniania Deklaracji strat (…) można uzyskać
na stronie internetowej KOWR www.kowr.gov.pl, w OT KOWR – dane kontaktowe dostępne są pod adresem www.kowr.gov.pl/kontakt oraz w Centrali KOWR pod adresem e-mail: sekretariat_dir@kowr.gov.pl, tel. 22 376 71 09.

Ponadto mając na uwadze ekonomiczną stronę strat, informujemy, że IERiGŻ-PIB na stronie www.ierigz.waw.pl/deklaracja udostępnił „Deklarację dotyczącą przychodów i kosztów”. Prosimy także o jej wypełnienie i odesłanie w wersji elektronicznej do IERiGŻ-PIB. Kontakt z IERiGŻ-PIB ws. „Deklaracji dot. przychodów i kosztów” możliwy jest przy pomocy poczty elektronicznej pod adresem deklaracja@ierigz.waw.pl.


Zaznaczyć należy, że proces ubiegania się o wsparcie może zostać uruchomiony po zaakceptowaniu przez Komisję Europejską złożonego przez Polskę wniosku i ustanowieniu nadzwyczajnych środków wsparcia dla sektora drobiu w Polsce.

Porozumienie w branży drobiarskiej. Polscy drobiarze zwierają szyki.

     Usuwanie barier blokujących rozwój drobiarstwa jest głównym celem dla jakiego powstała największa w naszym kraju reprezentacja branży produkującej drób i jaja. Członkami Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz oraz Ogólnopolski Związku Producentów Drobiu „Poldrób”, które zawiązały partnerstwo strategiczne, są zarówno największe polskie firmy wszystkich sektorów drobiarskich, jak i drobni hodowcy. Nowopowstały sojusz organizacji branżowych ma charakter otwarty, co oznacza, że inne związki i stowarzyszenia drobiarskie również mogą do niego przystąpić.

– Polskie drobiarstwo, mimo, że należy do światowych liderów znajduje się obecnie „na zakręcie”. Konkurencja międzynarodowa zwiększyła się tak bardzo, że dalsze sukcesy eksportowe wymagają rozwiązania problemów,  z którymi branża zmaga się w kraju – mówi Włodzimierz Bartkowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Producentów Drobiu „Poldrób”. Jednym z takich obciążeń są – zdaniem obu organizacji drobiarskich –  obowiązkowe składki, które krajowi producenci muszą uiszczać na rzecz funduszu promocji mięsa drobiowego.

– Wpłaty na rzecz funduszu są rodzajem parapodatku, który pogarsza naszą konkurencyjność dając w zamian bardzo niewiele – tłumaczy Piotr Lisiecki, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

W ramach powołanego partnerstwa strategicznego obie organizacje drobiarskie chcą także współdziałać z rządem przy tworzeniu programów, które w sposób możliwie najbardziej odpowiedzialny rozwiążą problem alternatywnych dla GMO źródeł białka dla drobiarstwa.

– Istotą sprawy jest w tym przypadku cierpliwe budowanie długoterminowej strategii oraz poszukiwanie kompromisowych rozwiązań, które nie zahamują ekspansji zagranicznej branży. Jakikolwiek pospiech może zakończyć się katastrofą – twierdzi prezes OZPD „Poldróbu” Włodzimierz Bartkowski.

Zagrożeniami dla polskiego drobiarstwa, którym – w ramach współpracy – chcą przeciwdziałać Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz oraz Ogólnopolski Związek Producentów Drobiu „Poldrób” są także powracający projekt zakazu uboju rytualnego oraz propozycje zaostrzania norm dobro-stanowych. – W obu tych sprawach w Polsce obowiązują identyczne zasady jak w większości państw unijnych. Nie ma tu jakiejkolwiek potrzeby pogarszania warunków działania naszego rolnictwa na rzecz wzmacniania konkurencji – uważa Piotr Lisiecki, prezes KIPDiP.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz jest najliczniejszą organizacją branżową. Zrzesza wszystkie ogniwa produkcji drobiarskiej w Polsce, w sektorze jaj członkowie KIPDIP mają około 70 procentowy udział w rynku. Ogólnopolski Związek Producentów Drobiu „Poldrób” zrzesza przede wszystkim hodowców kurcząt rzeźnych i producentów mięsa drobiowego. Do „Poldrobu” należy miedzy innymi największe polskie przedsiębiorstwo drobiarskie Cedrob. Obie instytucje tworzą największe porozumienie środowiskowe w kraju i są największą reprezentacją drobiarstwa.